Brytyjscy artyści pożegnali Dolly Parton
Brytyjscy artyści pożegnali Dolly Parton, amerykańską artystkę, która zmarła w wieku 80 lat. We wpisach w mediach społecznościowych często wspominali jej talent muzyczny, ale też życzliwość.
„Była tak pełna energii i życia, że trudno przyjąć do wiadomości, że odeszła – napisał na „Facebooku” były Beatles, Paul McCartney, publikując wspólne zdjęcie z artystką z połowy lat siedemdziesiątych, z czasów amerykańskiej trasy "Wings", drugiego zespołu basisty.
-Jej talent do pisania piosenek, jej głos i działalność charytatywna nie miały sobie równych w świecie muzyki country. Trudno sobie wyobrazić świat bez Dolly” -dodał muzyk, który grał na ostatniej płycie Parton, „Rockstar”.
Osobiste wspomnienia przywołał słynny kompozytor Andrew Lloyd Webber. „Żegnaj, droga Dolly. Nigdy nie zapomnę tych niezwykłych chwil, które spędziliśmy w twojej garderobie, rozmawiając o pisaniu piosenek. Byłaś jednym z największych talentów, jakie miałem zaszczyt poznać” - podkreślił.
Amerykankę pożegnał też w mediach społecznościowych lider grupy The Rolling Stones, Mick Jagger. „Łączyła tak wielu ludzi. Wszystkim będzie jej bardzo brakowało” - podkreślił.
„Unikalna i niezastąpiona, o niezwykle dobrym sercu” - tak o Parton napisał Elton John.
Mianem „niedoścignionej legendy” określiła ją z kolei Emily Eavis, współorganizatorka słynnego festiwalu Glastonbury, która w swoim wpisie przywołała rok 2014, kiedy Amerykanka była jedną z gwiazd imprezy. „Zawsze marzyliśmy o tym, żeby ją zaprosić (…). Od pierwszej chwili była absolutnie cudowna, po prostu przemiła. Na jej występ przyszły tłumy, świeciło słońce, a kiedy wyszła na Scenę-Piramidę, niepodzielnie zapanowała. To była magia” - napisała Eavis na Instagramie.
Dolly Parton zmarła we wtorek w wieku 80 lat - poinformowała jej rodzina w oświadczeniu, dodając, że gwiazda odeszła w spokoju, w swoim domu w Nashville.
screen: YouTube/Dolly Parton
