Pomoc dla pubów i lokali muzycznych
Puby, kluby i lokale muzyczne w Anglii skorzystać mają na obniżeniu lokalnego podatku od nieruchomości komercyjnych – zapowiedział w czwartek nowy brytyjski premier Andy Burnham. Ma to pomóc w obniżeniu kosztów życia mieszkańców, ale też „ożywić” ulice handlowe miast i miasteczek.
„Zbyt długo kolejne rządy przyglądały się bezczynnie, jak z naszych lokalnych ulic handlowych znikają lubiane lokale. Dziś to zmieniam” - stwierdził Andy Burnham, cytowany w rządowym oświadczeniu. Premier dodał, że chce bronić pubów i ulic handlowych, bo są „sercem naszych społeczności”.
Według wyliczeń rządzących przeciętny pub zaoszczędzi przez rok 1100 funtów. Konkretne stawki opłaty (business rates) różnią się między innymi w zależności od lokalizacji, powierzchni i wieku budynku.
Koszt zmian, które wejść mają w życie z początkiem kolejnego roku finansowego, czyli w kwietniu przyszłego roku, to ok. 100 mln funtów rocznie.
Rząd zapewnia, że pieniądze znajdzie w dwóch źródłach. Po pierwsze, pozbawi ulg podatkowych część sklepów, które - jak to ujmuje- nie przyczyniają się do dobra społeczności. Chodzi np. o sprzedawców e-papierosów. Po drugie, rządzący chcą ukrócić unikanie podatków przez firmy sprzedające produkty przez platformy zakupowe (tzw. online marketplace).
Emma Reynolds, wiceminister finansów, przyznała jednak w telewizji Sky News, że plany nie zostały sfinalizowane, a szczegółowe wyliczenia rządzący przedstawią jesienią, podczas prezentacji budżetu.
Opozycyjni Torysi są krytyczni. Matt Vickers, zastępca przewodniczącego Partii Konserwatywnej, powiedział telewizji GB News, że rząd podjął zobowiązanie do zwiększenia wydatków, nie wskazując źródeł finansowania.
Program dotyczy tylko Anglii, bo krajowe rządy Szkocji, Walii i Irlandii Północnej same regulują stawki.
Poprzedni rząd, prowadzony przez Keira Starmera, obniżył stawki w Anglii o 15% na rok finansowy 2026/2027. Z drugiej strony koszty prowadzenia pubów czy barów zwiększyły się m.in. w wyniku podwyższenia stawek ubezpieczenia społecznego opłacanego przez pracodawców.
W poniedziałek, obejmując władzę, Burnham zapowiedział, że pomoże Brytyjczykom zmagającym się z kosztami życia i „da im trochę oddechu”. Ogłosił już obniżenie maksymalnych cen na jednorazowy przejazd autobusami oraz usunięcie pięcioprocentowego podatku VAT na rachunki za elektryczność w Anglii, Walii i Szkocji.
fot. Pixabay.com
