Reklama

Maja Chwalińska pokonana w finale Roland Garros

Sobota, 6 Czerwiec 2026

Niesamowita Maja Chwalińska nie dała jednak rady wygrać turnieju Wielkiego Szlema i na korcie centralnym paryskiego kompleksu Rolanda Garrosa uległa Rosjance Mirrze Andriejewej 3:6, 2:6.

Polka była już wyczerpana turniejem, bo - przypomnijmy - przebijała się z kwalifikacji, ze 114. miejsca w rankingu i był to już jej dziesiąty mecz w Paryżu. 19-letnia Rosjanka, rozstawiona z numerem 8, grała dopiero po raz siódmy. W półfinale łatwo pokonała Ukrainkę Martę Kostiuk (6:1, 6:3). Maja też nie straciła seta, ale musiała jednak natrudzić się znacznie bardziej.
Sobotni finał rozpoczął się od podwójnego błędu serwisowego i przegranego gema. Obie zawodniczki początkowo po dwa razy przegrywały swoje podania, aż wreszcie wygrała Maja po raz pierwszy i ostatni, obejmując prowadzenie - 3:2. 
Niestety potem już dominowała rywalka. Wygrała wszystkie gemy do końca seta i pięć gemów w kolejnym. W sumie dziewięć z rzędu. Dopiero przy stanie 0:5 nasza w końcu wygrała gema serwisowego. Ale tego dnia jej serwis nie stanowił zagrożenia. Ogólnie wygrała tylko dwa na dziewięć możliwości.
- Mirra była dzisiaj dla mnie za dobra. Przepraszam - przemówiła do polskich kibiców, których była cała masa.Za dojście do finału zarobi 1,4 mln euro, w przeliczeniu 5,92 mln zł. Jedną z wręczających nagrody była ostatnia francuska zwyciężczyni na Roland Garros (z 2000 roku). Aby bylo zabawniej, pokonała wtedy Hiszpankę Conchitę Martinez, która teraz jest trenerką Andriejewej.
Ogólnie jednak wielkie brawa. Zobaczymy teraz, co dalej. Po tym turnieju jest już 21. w rankingu, ale rywalki ją poznały. Trwa na Wimbledonie też nie wydaje się jej wymarzoną nawierzchnią. Ale zobaczymy.

screen: YouTube/Eurosport Polska

Komentarze
Notowania walut
Pogoda w Angli
reklama