Reklama

Maja Chwalińska w półfinale Roland Garros

Środa, 3 Czerwiec 2026

Maja Chwalińska w ćwierćfinale wielkoszlemowego turnieju Roland Garros w Paryżu pokonała Rosjankę Annę Kalinską 7:6 (7-3), 6:3 i w półfinale zagra z kolejną Rosjanką Dianą Sznajder, która sensacyjnie wygrała z Aryną Sabalenką, obecnie najlepszą na świecie.

Nie grała, bo jej pozycja rankingowa była na tyle niska, że nawet nie mieściła się w gronie ponad 100 tenisistek dopuszczonych do turnieju głównego. Musiała ograć trzy przeciwniczki w kwalifikacjach, by tam się dostać. A potem pokonywała kolejne rywalki. Kiedy w ćwierćfinale oddała w pierwszym gemie swój serwis rozstawionej z numerem 10 Rosjance zdawało się, że to już koniec. Ale za chwilę było 5:1 dla Polki i za kolejną chwilę miał się skończyć pierwszy set na jej korzyść.
Miała setbola, nie wykorzystała. W kolejnym gemie miała kolejnego i też się nie udało. Przeciwniczka ewidentnie wzmocniła grę i wyrównała na 5:5. Nasza zdobyła się na jeszcze jeden wysiłek, było 6:5, ale potem gem dla Kalinskiej i konieczność rozegrania tie-breaka.
Gdyby ktoś nie wiedział, to gra się tam do siedmiu punktów i Polka się odrodziła. 7:3 i 1:0 w setach.
Znawcy znowu prorokowali, że teraz faworytka weźmie sprawy w swoje ręce, ale nic z tych rzeczy. Szybko zrobiło się 5:2 dla naszej, Rosjanka jeszcze przełamała serwis Maji, jednak potem przy swoim nie dała rady.
Przed rokiem Iga Świątek po trzech kolejnych triumfach na Roland Garros w półfinale w trzech setach przegrała z Sabalenką (ale ostatniego 0:6). Teraz znowu Polka stanie naprzeciwko Białorusinki. Jednak nie Iga tylko Maja.

screen: YouTube/Tennis Actu TV

Komentarze
Notowania walut
Pogoda w Angli
reklama