Na wystawie w Londynie można oglądać obrazy Winstona Churchilla
Ponad 50 obrazów byłego premiera Wielkiej Brytanii Winstona Churchilla można oglądać od soboty na wystawie w londyńskiej galerii Wallace Collection. To pierwsza taka prezentacja od 1959 roku.
Widoki przystani w Cannes, marokańskiego meczetu i Jerozolimy, do tego studium stawu oraz martwa natura, do której Churchill miał wyjątkową słabość: butelki whisky w towarzystwie szklaneczki - wszystko to składa się na kronikę malarskiego hobby, na które polityk znajdował czas między debatami i intrygami w Izbie Gmin, dwiema wojnami światowymi oraz pisaniem dzienników, książek i artykułów.
Malować zaczął późno, w wieku 40 lat. Był to sposób na wypełnienie czasu, gdy został odsunięty na boczny tor życia publicznego. Powodem była nieudana ofensywa w Cieśninie Dardanelskiej przeciw Imperium Osmańskiemu w 1915 roku. Porażka ta pozbawiła Churchilla stanowiska Pierwszego Lorda Admiralicji i niemal złamała jego karierę polityczną. Później to hobby wielokrotnie pomagało mu rozładowywać stres.
Swoje prace określał mianem „bohomazy”, ale do malarstwa podchodził poważnie. Po lekcje udał się do znanych malarzy, Johna Sickerta i Williama Nicholsona.
Po latach niektóre obrazy Churchilla osiągnęły wysokie ceny. W 2014 r. jego dzieło, wyraźnie inspirowane późnym Monetem i przedstawiające staw w Chartwell, na aukcji w Sotheby's sprzedano za 1,8 mln funtów. Siedem lat później amerykańska aktorka Angelina Jolie, właścicielka kolekcji sztuki, sprzedała obraz Churchilla - widok meczetu w Marrakeszu - za 7 mln funtów. Był to jedyny obraz, jaki polityk namalował podczas II wojny światowej.
Wystawa potrwa do 19 listopada.
fot. Wallacecollection.com
