Brytyjczycy znowu chcą do Unii
Brytyjski premier Keir Starmer sygnalizuje zwrot Wielkiej Brytanii w stronę Unii Europejskiej. Mówi o budowaniu "partnerstwa w niebezpiecznym świecie" i zapowiada, że na najbliższym szczycie w Brukseli dojdzie do ratyfikacji części porozumień.
Coraz wyraźniej widać, że w miarę jak świat podąża tą niestabilną ścieżką, nasz długoterminowy interes narodowy wymaga bliższego partnerstwa z naszymi sojusznikami w Europie i z UE
- powiedział premier Wielkiej Brytanii. "Brexit był fajny, dopóki się go nie wdrożyło". Wielka Brytania tonie w problemach, które sama
Starmer dodał, że brexit wyrządził poważne szkody. - Na letnim szczycie w Brukseli Wielka Brytania nie tylko ratyfikuje istniejące zobowiązania, które podjęto na zeszłorocznym szczycie - mówił. Brytyjski premier odniósł się do porozumień w sprawie bliższej współpracy w sektorze rolnictwa i energii oraz programu mobilności młodzieży, które ogłoszono w maju 2025 r. Był to pierwszy szczyt Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii po brexicie, który miał zapoczątkować "nowy rozdział" we wzajemnych relacjach.
Brytyjski dziennik "Financial Times" zwraca jednak uwagę, że Keir Starmer odmawia ponownego przystąpienia do jednolitego rynku lub nowej unii celnej. Ponadto Wielka Brytania nie dołączyła do unijnej inicjatywy obronnej SAFE o wartości 150 mld euro, ponieważ Bruksela domagała się wysokiej opłaty za przystąpienie do programu. Według brytyjskich mediów chodzi o kwotę od 4 do 6 mld euro. Londyn uznał tę kwotę za zbyt wysoką.
W 2016 roku Wielka Brytania zagłosowała w referendum za opuszczeniem Unii Europejskiej. Kraj wciąż odczuwa skutki tej decyzji. W listopadzie 2025 r. Amerykański Narodowy Urząd Badań Ekonomicznych (NBER) opublikował raport, z którego wynika, że do 2025 r. brexit obniżył brytyjski PKB na mieszkańca o 6-8 proc. Oszacowano, że inwestycje spadły o 12-18 proc. z powodu niepewności i barier handlowych, a zatrudnienie i produktywność spadły o 3-4 proc.
W listopadzie 2024 r. ówczesna sekretarz ds. gospodarki w brytyjskim ministerstwie skarbu Tulip Siddiq ostrzegała, że 60 proc. skutków gospodarczych brexitu jeszcze się nie zrealizowało. - Najgorsze skutki brexitu dopiero nadejdą - mówiła.
Najnowsze dane brytyjskiego Urzędu Statystyk Narodowych (ONS) wskazują, że w czwartym kwartale 2025 r. PKB Wielkiej Brytanii wzrosło zaledwie o 0,1 proc. W ujęciu rocznym gospodarka urosła o 1 proc., a w przeliczeniu na mieszkańca produkcja była niższa o 0,1 proc. niż rok wcześniej. Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju obniżyła prognozę wzrostu gospodarczego Wielkiej Brytanii na 2026 r. do 0,7 proc. (wobec wcześniejszych 1,2 proc.).
Dominik Moliński
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Obserwuj nas
Unia Europejska
Bruksela
wiadomości
Keir Starmer
Wielka Brytania
brexit
szczyt
TERAZ NA GAZETA.PLPOPULARNENAJNOWSZE
Zrobili zakupy w Lidlu w Polsce i w Niemczech. Zastanawiający wynik
Republika mocno w dół i to dwa razy. Lider oglądalności bezkonkurecnyjny
Polacy z dostępem do tysięcy sklepów. Blik zwiększa zasięg na Słowacji
