Reklama

Myslovitz – historia o trwałości, wiarygodności i fundamencie, mimo zmian.

Wtorek, 28 Październik 2025

Kiedy mówi się o historii polskiego rocka, nazwa Myslovitz wciąż wywołuje emocje – od nostalgii po dumę. Ale dziś warto przypomnieć coś, o czym zbyt często się zapomina: większość największych przebojów zespołu powstała dzięki wspólnej pracy muzyków, którzy nadal tworzą Myslovitz. To oni od lat stoją za charakterystycznym brzmieniem, nastrojem i emocją, która uczyniła z grupy jedną z ikon polskiej muzyki.


Artur Rojek był twarzą zespołu – i nikt tego nie neguje. Ale prawdziwy fundament stanowili ci, którzy po jego odejściu wciąż grają, komponują i noszą to dziedzictwo dalej: Wojciech Powaga, Przemysław Myszor oraz bracia Jacek i Wojciech Kuderscy. To oni byli współautorami hitów takich jak Długość dźwięku samotności, Chłopcy czy Scenariusz dla moich sąsiadów. To ich pomysły i dźwięki stworzyły rozpoznawalny styl Myslovitz – łączący melancholię z rockową energią i poetyckością.
Dlatego po odejściu Rojka w 2012 roku zespół nie rozpadł się. Wręcz przeciwnie – przeszedł transformację, zachowując to, co w nim najcenniejsze: wspólny duch tworzenia. I co ważne – wszyscy członkowie, także Rojek, wykazali się klasą i dojrzałością, dogadując się w sprawach praw autorskich i artystycznych. Dzięki temu dziś nikt nie musi żyć przeszłością – muzyka Myslovitz jest wciąż grana, a jej twórcy mogą z dumą kontynuować swoją drogę.Nie było to jednak łatwe. Po odejściu Rojka wielu fanów odwróciło się od zespołu, przekonanych, że bez dawnego wokalisty Myslovitz nie przetrwa. W mediach pojawiały się głosy, że to koniec – że grupa nie podniesie się po takim ciosie. Skazywano ich na artystyczny niebyt. A jednak... właśnie wtedy pokazali, czym naprawdę jest siła zespołu. Podnieśli się silniejsi, z nową energią i wiarą w to, że to muzyka – nie nazwiska – stanowi o wartości. Dziś, z perspektywy czasu, widać wyraźnie, że mieli rację.


Od Mysłowic po świat – historia, która trwa
Zespół narodził się na początku lat 90. w Mysłowicach – mieście, które zainspirowało nawet jego nazwę. Od debiutu w 1995 roku Myslovitz szybko stał się jednym z najważniejszych głosów polskiej alternatywy, a potem rockowego mainstreamu. Ich albumy Sun Machine, Miłość w czasach popkultury czy Korova Milky Bar to dziś klasyki, które kształtowały całe pokolenie słuchaczy. Już wtedy ich talent i brzmienie doceniła także zagranica – Myslovitz występował jako support przed Simple Minds i Iggym Popem podczas europejskich tras koncertowych, co otworzyło im drzwi na międzynarodowe sceny i potwierdziło, że polski zespół może brzmieć światowo.
Ale choć minęły trzy dekady, Myslovitz nigdy nie był zespołem jednego człowieka. To kolektyw, którego siła tkwi w zgraniu i wzajemnym zrozumieniu. Właśnie dlatego wciąż brzmią wiarygodnie – bo ich muzyka to wynik wspólnego doświadczenia i emocji, a nie nazwiska na plakacie.
Nowy głos, ten sam duch
Nowy wokalista, Mateusz Parzymięso, udowadnia, że Myslovitz wciąż potrafi zaskakiwać. To artysta o wyjątkowej wrażliwości i scenicznej charyzmie – nie próbuje kopiować stylu swoich poprzedników, lecz wnosi własną świeżość i autentyczność. Jego głos idealnie wpasował się w charakter zespołu: pełen emocji, lekkości i melancholii, które od zawsze stanowiły o sile Myslovitz.
Parzymięso nie tylko śpiewa piosenki, które wszyscy znamy – on je interpretuje na nowo, z szacunkiem, ale i odwagą. To dzięki niemu zespół brzmi współcześnie, nie tracąc tożsamości. Publiczność na koncertach szybko przekonała się, że ten nowy rozdział ma sens – bo energia, pasja i szczerość Mateusza świetnie uzupełniają doświadczenie i brzmienie pozostałych muzyków.
Trasa koncertowa w Wielkiej Brytanii – spotkanie z legendą
Dla Polonii w Anglii nadchodzi wyjątkowa okazja, by zobaczyć Myslovitz na żywo. Zespół wystąpi już w listopadzie podczas krótkiej trasy po Wyspach:

7 listopada 2025 – Edynburg, klub Stramash
8 listopada 2025 – Bristol, klub Electric Bristol
9 listopada 2025 – Londyn, klub O2 Shepherd’s Bush Empire

To nie będzie pierwsze spotkanie zespołu z brytyjską publicznością – w 2024 roku Myslovitz wyprzedał koncerty w Londynie i Dublinie, a wiosną 2025 roku podobny sukces powtórzył w Hamburgu. Ich popularność za granicą to dowód, że emocje zawarte w ich muzyce są uniwersalne i nie znają granic.
Listopadowa trasa po Wielkiej Brytanii zapowiada się więc jak muzyczna podróż przez trzy dekady twórczości – od największych przebojów po nowsze utwory, które pokazują, że Myslovitz wciąż ma coś do powiedzenia. Zespół nie odcina kuponów od przeszłości, tylko gra dalej – z pasją, energią i świadomością, że historia, którą stworzyli, jest nadal żywa.
I to właśnie w tym tkwi ich największa siła – że mimo upływu lat, zmian i „nowych początków”, Myslovitz nadal brzmi jak Myslovitz.

Komentarze
Notowania walut
Pogoda w Angli
reklama